Chuusei Academic

Chuusei Academic
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet dyrektor Irine

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Gabinet dyrektor Irine   Nie Cze 27, 2010 12:54 pm


Słynna "jaskinia lwa" okazuje się dużym, jasnym pomieszczeniem. Tylko na drzwiach wisi tabliczka z pięknym napisem "Gabinet dyrekcji".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kriegen

avatar

Posts : 35
Join date : 23/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne: Zajęcia Nocne
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Wto Cze 29, 2010 1:15 pm

Najzwyczajniej na świecie po prostu wszedł do tego pomieszczenia. No pokój był pusty więc podszedł i usiadł przy stoliku po czym wyciągnął kartę oraz wziął długopis ze stołu. Napisał na kartce kilka istotnych rzeczy, no a dokładnie ze odchodzi ze szkoły lub jak kto woli zwalnia się z obecnej posady nauczyciela. Kartę zostawił na biurku po czym wstał, rozejrzał się jeszcze raz i wyszedł. Chyba koniec grania w cieniu, znudziła mu się rola nauczyciela teraz musi zając się swoimi sprawami. Po tym jak wyszedł z tego pokoju zamknął za sobą drzwi.


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Czw Lip 01, 2010 6:25 am

Weszła szybkim krokiem do swojego gabinetu i dojrzała kartkę. Usiadła za biurkiem i zabrała się do czytania. Gdy skończyła, włożyła kartę do jego akt i westchnęła, odchylając się na krześle.
-I znów muszę szukać nauczyciela.- przymknęła oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Sro Lip 07, 2010 7:51 am

Białowłosy rzadko miał możliwość widzieć władze szkoły. Nawet w czasie gdy pomagał w jej tworzeniu nie był osobą zbyt często pojawiającą się w tym miejscu, tak więc obecnie panująca persona mogła go nie znać, choć z drugiej strony on oraz jego siostra mieli niemały wkład w rozwój tej akademii czy to finansowy czy personalny, gdyż niemało istot wampirzych krewnych Agasharrowi miało okazję pomagać. Nic więc dziwnego, że ubrany w strój uczniowski, lecz nie czujący się jak uczeń Rosarium nie zachowywał się odpowiednio jak na ucznia przystało. To znaczy nie był on bezczelną istotą, która by niszczyła wszystko wokół, lecz jego postawa daleka była od uczniowskiej pokory. Traktował osobę, w której gabinecie się znalazł jak kogoś równego sobie, co ważniejsze przyszedł tutaj wypytywać o szkołę a przecież takie coś można uznawać za bezczelne. On oczywiście nie miał jednak zamiaru prowokować dyrektora do kłótni. Miał zamiar się zachowywać przyjaźnie, bo przecież po informacje a nie po kłótnię, tu przybył. Gdy przeszedł przez drzwi z typowym dla siebie delikatnym uśmiechem na twarzy wypowiedział słowa przywitania.
-Witaj Dyrektorze tak nietypowej szkoły czy masz chwilę, którą mogłabyś dla mnie poświęcić?
Oczywiście można by rzec, że zbyt oficjalnie to mówił, gdyż nie tak odzywają się uczniowie, jednak on nie miał zamiaru udawać przed dyrektorem ani przed nikim. Zachowywał się tak jak zawsze i nie chciał tego zmieniać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Sro Lip 07, 2010 7:57 am

Otworzyła oczy i spojrzała na nowo przybyłego.
-Oczywiście. Usiądź.-wskazała mu krzesło.
Wyprostowała się w swoim, przypatrując się nienatrętnie uczniowi,
- Witaj. Nazywam się Sayu Irine i jak już wiesz, jestem dyrektorem tej nietypowej placówki. W czym mogę ci pomóc?-uśmiechnęła się do niego zachęcająco.
Zachowywał się dość nietypowo jak na ucznia i nawet jej się to podobało. Jak łamać ogólnie przyjęte normy to z klasą. Nie to, co niektóre półgłówki po prostu dewastujące środowisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Sro Lip 07, 2010 8:17 am

Wampir wysłuchał ze spokojem tych słów i swoimi czerwonymi oczyma spojrzał na krzesło, na którym miał zając miejsce. Kiwnął głową aby pokazać, iż zrozumiał jej słowa. Usiadł powoli, uprzednio podnosząc je i odsuwając aby zrobić sobie miejsce. Gdy już siedział spojrzał na dyrektorkę z typowym dla siebie lekkim uśmiechem, który niezbyt wiele wyrażał. Oczy były obojętne, lecz przez odległość, która ich dzieliła trudno było to stwierdzić, tym bardziej przez biel, która kontrastowała z karmazynem spojrzenia. Nie od razu odpowiedział, najpierw rozglądając się po tym miejscu z zaciekawieniem. Po raz pierwszy zdarzyło się aby tutaj był, choć słyszał o tym gabinecie. Wiedział, że prawidłowym zachowaniem będzie się przedstawić, ale wtedy jasno ukaże jej kim jest, jednak czy cokolwiek ukrywa? To, że nie szuka rozgłosu nie oznacza, iż się go boi.
-Na szczęście wiec nie natrafiłem na kogoś kto szuka tu tajnych akt bądź po prostu sprząta. Oczywiście nie wyglądasz na jedną spośród tych dwu typów osób, jednak nigdy nie wiadomo. - Po tych słowach uśmiechnął się lekko, nie dlatego, że w pewnym sensie zażartował, lecz dlatego, że stwierdzenie dyrektorki było oczywiste, więc nic dziwnego, że go rozbawiło. Lecz kontynuował. - Skoro jednak przedstawiłaś mi swoje imię nie ma wyjścia innego jak po prostu rzec ci nazwę mi przypisaną. Tym bardziej, iż nie jest ona tak oczywista i ułatwia znacznie konwersację. Imię moje brzmi więc Agasharr.
Zataił nazwisko z kilku powodów, po pierwsze nauczyciele mieli niemiłą skłonność do wypowiadania nie imion lecz nazwisk uczniów a on mimo wszystko był uczniem. Na dodatek jego imię było nietypowe, więc nie trudno skojarzyć je z tym, które należało do osoby, którą Sayu znała tylko ze słyszenia, gdyż pomimo pomocy wampir nigdy jej nie spotkał. Pytanie w czym może pomóc nie zignorował i właśnie teraz przyszedł czas by odpowiedzieć.
-Nie wymagam pomocy natychmiastowej, wiec nie krępuj się by przerwać nasze spotkanie dla istotniejszych celów. Chce po prostu porozmawiać o szkole i kilku innych sprawach, nic wielkiego.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Czw Lip 08, 2010 12:05 pm

-Agasharr, w porządku. Nie, mam teraz czas. Jedyny problem jaki teraz mamy to ta nieszczęsna iguana.-założyła ręce na piersi i westchnęła.
Osobiście nie cierpiała zaginionego zwierzęcia, ale należało tę sprawę rozwiązać. I to szybko. Ale to potem.
- Chcesz porozmawiać o szkole itp. A jakieś konkrety?-uśmiechnęła się.
Nietypowy uczeń, ale nie przeszkadzało jej szczególnie, że zwraca się na "ty". Jaka różnica? Grunt, że kultury mu nie brakuje. Potarła bliznę przecinającą lewe oko, jak to miała w zwyczaju, gdy nad czymś myślała.
- Jeśli chodzi o jakieś stare problemy ze szkołą, niestety nie będę w stanie ci pomóc od razu. Mój ojciec strasznie wszystkie papiery pogmatwał. ?Cały czas próbuję dojść do ich sensu.- wywróciła oczami z miną sugerującą, co myśli o ojcu.
A nie myślała dobrze. Poprzedni dyrektor, a jej tata nie był osobą nadającą się na to stanowisko. No, ale..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Czw Lip 08, 2010 1:13 pm

Wampir słuchał słów dyrektorki ze spokojem, lecz nie można zaprzeczyć, że również z niezwykle dobrym nastrojem, w który to właśnie ona go wprowadziła. Co prawda zrozumiał, jakie może wzbudzić uczucia jego przybycie, lecz nie miał zamiaru robić tego co można by się po nim spodziewać. Wysłuchał jej słów z uwagą, na pierwsze reagując tylko kiwnięciem głowy, które oznaczało potwierdzenie iż zrozumiał te słowa. Zwykły gest, którego nawet opisać tu nie byłoby trzeba. Jednak na drugie pytanie słowa już użyć musiał, gdyż innego wyjścia nie było.
-Chce porozmawiać, jednak nie konkrety mnie tutaj sprowadzają a zwykła rozmowa. Jak już mówiłem nic to ważnego. Mogę cię również zapewnić, że każda, bez względu na to jaka będzie odpowiedź będzie dla mnie wystarczającą.
Po tych słowach swoim wzrokiem przemierzył gabinet ze spokojem. W tym czasie starał się przypomnieć jaki był poprzedni dyrektor. Pomagał tej osobie, kilka razy nawet miał okazję się z nim spotkać, nigdy jednak nie miał okazji naprawdę poznać założyciela szkoły, w której to białowłosy się "uczy"
-Na początek rzec dość błaha, o której to ty mi wspomniałaś. Ja jednak nie będąc tutaj aż tak często i rzadko spędzając noc w Akademiki muszę spytać o ową iguanę, z którą masz jakiś problem.
Tutaj przerwał na sekundę i po wzięciu oddechu kontynuował.
-Nie twierdzę, że jakąkolwiek pomoc będę wstanie udzielić, lecz ciekawi mnie czym jest ten problem, o którym dotąd tylko kilka razy miałem okazję słyszeć.
Ogłoszenia przecież ignorował a na dodatek był tu homo novus, więc nie mógł nawet słowem powiedzieć nic o zwierzęciu. Było one związane z akademią, lecz nie warto zapominać, że ten nawet gdy pomagał nie interesował się zbytnio postępami jakie czynił poprzedni dyrektor. Nawet teraz często pyta siebie dlaczego tutaj jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 12:30 am

-A, iguana. Dostaliśmy ją jakiś czas temu od sąsiedniego miasta w prezencie z okazji jubileuszu. Terrarium stało w głównym holu. Nieszczególnie dbaliśmy o jej bezpieczeństwo, no bo co w niej cennego. Woźny się nią zajmował. Jakieś trzy dni temu, nad ranem, gdy poszedł nakarmić iguanę, spostrzegł, że jej nie ma. Dalsze śledztwo wykazało, że nie uciekła sama, bo terrarium było przykryte, ani też nikt nie odsunął pokrywki i sama poszła, gdyż nie zostawiła śladów. Ktoś musiał ją wziąć. Wątpię, by był to ktoś spoza szkoły. Raczej uczniowski wybryk, ale prezent to prezent i trzeba o niego dbać. Szukamy właśnie winnego i oczywiście iguany. - wytłumaczyła całą sprawę.
Tak swoją drogą, ktoś musi lubić zwierzątka. Iguan Marian nie należy do najmilszych stworzonek. Osobiście Sayu również go nie lubiła. Oczywiście, przy wręczaniu były uśmiechy, podziękowania, gratulacje i musiała ją wziąć na ręce. Ale nigdy więcej. Zwierzę lubiło gryźć, mimo wszystko.
- To chyba wszystko, co mamy na razie w tej sprawie. Mam nadzieję szybko odnaleźć tą iguanę, zanim zrobi nam w akademii...- szukała tu dobrego słowa- Sajgon, bałagan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 1:45 am

Wampir ze spokojem słuchał słów dyrektorki. Nie czuł się zbytnio przywiązany do tej szkoły, więc też nie miał pojęcia o jej maskotkach. Po za tych wychodzi na to, że gdy on tutaj przybył to zwierzęcia już nie było, tak więc nie pozostało mu nic więcej jak skomentować słowa, które usłyszał.
-Co prawda nie przepadam za zwierzętami tego typu jednak nie można zaprzeczyć, iż każde jest ważne, choć czemu akurat coś takiego wam dali? Jest tyle pięknych stworzeń a oni musieli przekazać w wasze ręce zwykłą nudną jaszczurkę? Nie sądzę żebym w tej sprawie miał prawo do narzekania, więc przestanę już a przejdę do innego aspektu tej sprawy.
Tutaj przerwał zamykając na chwilę oczy i przypominając sobie pewne zdarzenie, którego był świadkiem, więc nie mógł tego nie połączyć z zagubieniem Iguany.
-Złodzieje i wszelkiego rodzaju przestępcy byli na tym świecie zawsze. Jednak sądzę, że ktoś taki nie powinien uczyć się w tej szkole, choćby dlatego, że powinniście mieć swoją dumę i naukę traktować jako największy przywilej. Co prawda dziś już uczniowie wolą unikać lekcji. W sumie mamy bardzo złe czasy dla edukacji choć zapewne nie posiadając całkowitej wiedzy nieco zbyt wyolbrzymiam problem. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli zwierzę zniszczy pokój tego, który ją porwał będzie to najlepsza kara.
Po ostatnich słowach zaśmiał się cicho, lecz nie był to koniec jego słów, gdyż zdawał sobie sprawę, iż zwierzę może zostać wpuszczone do miejsca zamieszkania kogoś niewinnego, lecz wtedy jeszcze bardziej zwiększała się wina tego ucznia.
-Widzisz, to jest tak, że zawsze chcą z czymś walczyć. Jak nikt nie chce być ich przeciwnikiem to szukają ich wśród sprzymierzeńców. Co prawda przydaje się to gdy jakiś tyran zbytnio nadużywa władzy, lecz przeszkadza w normalnym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 2:01 am

- Cóż.... nie wnikam za bardzo, czemu akurat iguana, choć dostaliśmy ją w zaraz po tym, jak mój ojciec skończył piastować ten urząd, a był niezłym gadem. Może to była nadzieja? Nieważne.- Nie ma to jak wisielczy humor- Tak, czy inaczej, kiedy już złapiemy sprawcę, w zależności od konsekwencji kradzieży, znajdziemy dla niego odpowiednią karę.
Na jego ostatnie słowa pokiwała głową.
- Tak, co to się teraz dzieje. Za moich czasów- to musiało bardzo dziwnie brzmieć w ustach osoby, wyglądającej bardziej na ucznia- Byli chociaż jacy wrogowie i nie musieliśmy sobie ich znajdywać. Nie znaczy, że nie sprawiałam kłopotów czy innych takich, ale niezależnie od tego, zawsze musi się znaleźć ktoś do karania.
" To, że sama nie byłam lepsza nie znaczy, że nie mam prawa ich karać"
- Zniszczony pokój?-wyłapała nagle.
Zmarszczyła brwi.
-Jakieś hałasy słyszałam...
"Ehh.... ta dzisiejsza młodzież, nic tylko by balowali. Taki wiek. Tak swoją drogą ciekawe, ile on ma lat. Dość poważny i sensowny jak na ucznia. Choć widzę go od.... bardzo niedawna."-pomyślała.
Skoro już tyle rozmawiają, może czas coś zaproponować.
-Napijesz się czegoś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 2:29 am

Jeśli chodzi o początek to wampir swoimi słowami tylko potwierdził, iż zgadza się z pomysłem ukarania ucznia. Nie miał tu głosu, lecz chciał po postu aprobatę dla tego pomysłu wyrazić. Tego nikt nie miał prawa mu zabronić. Nie interesowała go jaka to może być kara, zresztą to przecież on jako jeden z uczniów nie mógł nawet pytać, bo czyżby nie był wstanie przekazać tego winowajcy i go ostrzec aby ten gdzieś ukrył zwierzę, aby uniknął kary. Dlatego właśnie nawet nie starał się wyciągnąć tego od dyrektorki. Zresztą co jego to interesowało? Następne słowa ze spokojem wysłuchał jej słów, po czym skomentował je w należny sobie sposób.
-Można ich karać za sam brak szacunku dla symboli szkoły, a oni dodatkowo coś takiego naruszyli. Tak więc jak dla mnie to nie ma kary dość dla nich surowej, choć niestety trzeba by większość uczniów obdarzyć tą negatywną nagrodą, jednak tego zrobić nie można bo w prawie szkolnym ten punkt nawet jeśli jest to pozostaje martwym punktem. Kolejnych słów nie zrozumiał do końca, choć uznał je tylko jako potwierdzenie oraz spostrzeżenie a przemyślenia nie był wstanie dostrzec, tak więc można by rzec, że niewiele miał do powiedzenia podczas drugiej wypowiedzi i dopiero gdy ta zaproponowała coś do picia spokojnym głosem odmówił:
-Wybacz, lecz po za krwią nie ma napoju, którego chciałbym się napić a jak sądzę tego zaoferować mi nie możesz.
Był wampirem, to, że nigdy nie rzucał się bez powodu na jakieś persony aby napić się ich krwi, nie oznaczało, iż nie chciał pić krwi, która to była jego ulubionym pokarmem. jednak nie tak skończyła się jego wypowiedź, gdyż zadał kolejne pytanie.
-Ciekawi mnie jak się czujesz na tym stanowisku, w końcu możesz karać do woli wszelkich uczniów, na każdego się coś znajdzie - Przecież sam porywał nauczycielki z lekcji, a dokładniej jedną lecz to przemilczmy - Jednak jeśli coś pójdzie nie tak to zawsze odpowiedzialność za to spadnie na ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 2:43 am

Do pierwszego nie miała co dodać. Tak było i nic nie dawało się w tej kwestii zmienić. Takie życie.
- Skoro tak, wygląda na to, ze rzeczywiście nie mogę ci tu tym służyć. Choć jeden punkt regulaminu szkolnego, który jest rygorystycznie przestrzegany.- na jej twarz wypłynęło coś, co można było uznać za kwaśny uśmiech.
Słysząc jego ostatnie słowa roześmiała się cicho.
- Cóż, karanie uważam za konieczność. Choć nie mogę zaprzeczyć, że czasem, jak się widzi takiego typka, to naprawdę daje możliwość wyżycia. choć oczywiście staram się stosować inne metody. Jeśli coś pójdzie w szkole nie tak, owszem, będzie na mnie. Nie da się ukryć. Będzie to istotnie moja wina i wiedziałam na co się piszę, przyjmując tę posadę. No, ale każdy dźwiga swój krzyż. Jak postanowią się mnie pozbyć, trudno, zniknę. Na pewno nie dam im okrutnej satysfakcji i tyle.-wzruszyła ramionami.
Z tym uczniem, jak czuła, mogła sobie pozwolić na trochę szczerości. Zresztą... kto by się spodziewał czegoś innego po wampirze, jak nie ucieczki przed karą? To chyba było typowe. Czasem można się pokajać, ale jak już poważniej...
- Świat jest wielki ,zawsze znajdzie się w nim coś do roboty. Po prostu warto spróbować stworzyć dobrą koegzystencję pomiędzy rasami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 3:01 am

O punkt regulaminu zabraniający pić krew wampir wiedział, lecz niezbyt się nim przejmował. W końcu gdyby chciał kogoś ugryźć nie miałby z tym problemów a jak dotąd to ani razu nie starał się nawet podejść do krwi, któregokolwiek z uczniów czy nauczycieli. Nie chodzi tu nawet o to czy dostał na to zgodę czy też nie, o wiele istotniejszy był fakt, iż nie miał zamiaru wyrażać swoich obiekcji przy dyrektorce, która miała obowiązek strzec przestrzegania regulaminu. Aż tak głupi nie był, tym bardziej, że bezpośrednio nie miał zamiaru go łamać.
-Mówisz tak jakbyś obawiała się, że ktoś miałby zamiar cię stąd usunąć. Wedle mnie jednak nie musisz się aż tak tym przejmować. - Oczywiście przez słowa obawiała się nie miał na myśli rzeczywistego strachu a jedynie dopuszczenie takiej możliwości - Co prawda tyranów czy królów można obalić. Wystarczy podnieść w dłoń szablę i założyć konfederację bądź z hasłem rokoszu wyruszyć. Jednak to jest szkołą i nikt nie ma prawa usunąć z niej dyrektora. Tym bardziej, że te kilka budynków jest najbardziej niezwykłymi na świecie. Co nie zmienia faktu, iż mogą cię przestać lubić, lecz tak jak szybko zapomina się o zasługach tak też szybko można je zdobyć i z największego zbrodniarza stać się bohaterem. Taki Chmielnicki był buntownikiem za swoich czasów. Radziwiłł Janusz za zdrajce został przez polskiego Króla uznany a dziś? Jeden na Ukrainie, drugi zaś na Litwie za bohaterów uchodzą.
Co prawda nie był to zupełnie trafny przykład, lecz jeśli nie zastanawiać się nad nimi dokładnie to dobrze ilustrują to o czym uprzednio białowłosy mówił. Jeśli chodzi o jej ostatnie słowa to tylko uśmiechnął się nieco szerzej po czym wypowiedział kilka słów.
-Zgadzam się z tobą, sam już niemało zwiedziłem, choć nie wolno tak łatwo rezygnować z tego zamiaru. Samą próbę, czego nie trudno się domyślić, uważam za ciekawą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 3:11 am

Uśmiechnęła się.
- Niekiedy bunt przychodzi z niezapowiedzianej strony, jednakowoż masz rację. Łatwo zdobyć i utracić dobrą opinię. Zwłaszcza w tym środowisku.
Które szybko zapomina, ale i potrafi szybko przypomnieć. Ale komu teraz się tego chce?
- Zobaczymy, jakie nasza próba uzyska efekty, choć jak na razie są całkiem dobre i nie mam prawa wątpić w celowość działań. Nawet, gdyby nie dawały efektów.
Jeżeli sam promotor idei w nią nie wierzy, to jak oczekiwać, że kto inny uwierzy? dlatego niezależnie od efektów, dyrektor, każdy z nich, musiał wierzyć w to, co robi. Samo środowisko szkolne nie miało go jak usunąć, a i środowisku wampirzemu (bo dotychczasowi dyrektorzy byli właśnie wampirami) byłoby trudno to osiągnąć. Szlachetnego rodu nie można było spacyfikować tak oficjalnie, a inne działania były czasochłonne. To z kolei dawało przewagę.
- Jesteś dość niezwykłą osobą, jak na ucznia. W pozytywnym znaczeniu tego słowa.To widać. Dlaczego postanowiłeś być w tej szkole?- spytała w końcu ostrożnie.
Jak nie chciał odpowiadać, mógł przecież swobodnie się wykręcić, więc pytanie nie było zbyt niebezpieczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 3:47 am

Wampir ze spokojem słuchał słów o buncie, oczywiście faktem było, iż nigdy bunt nie jest niczym niezapowiedziany, lecz o tym dyrektorka na pewno wiedziała. Wampir więc uznał, że nie będzie potrzebne tego dodawać do rozmowy a po prostu kiwnął głową na znak zrozumienia. Kolejne słowa co prawda były prawdziwe, lecz wampir widział kilka wad tej szkoły a raczej wszystkich szkół, tu przecież nie było aż tak bardzo inaczej niż w setkach innych takich budynkach na terenie nie tylko tego lecz również wielu innych krajów.
-Jedynie swawola uczniowska jest naszą przeszkodą nie sądzisz? Jednak komu by się chciało nimi kierować jest to zajęcie zbyt nudne i czasochłonne...
Tutaj przerwał na chwilę kierując swoje spojrzenie na okno i uśmiechając się nieznacznie. Jego dłoń przesunęła się ku górze na zawieszoną na szyi ozdobę. No tak przypomniał sobie, że chrześcijanie, których symbolem jest krzyż starają się kierować ludzi. Nie tylko oni, czyni tak każda religia świata. Może i tu by się przydały jakieś wartości, na których uczniowie mogliby oprzeć swoje zachowanie i przez szacunek do szkoły nie przeszkadzać tak bardzo? Nie było to jednak jego zmartwienie. Tym bardziej, że w trakcie przemyśleń usłyszał kolejne słowa, nad których odpowiedzią musiał się zastanowić.
-Nie wiem czemu zdecydowałem się tutaj przyjść. Jak wiesz moja siostra już wcześniej postanowiła tu uczyć, lecz ja z początku niechętnie podchodziłem do angażowania się w życie tej szkoły. Chce aby wszystko się udało oczywiście. - Dodał aby nie było, że po prostu to olał. -W końcu jednak przeważyło pewne uczucie, któremu nawet ja nie jestem wstanie się oprzeć. A mawiają, że jest one drogą do piekła. Cóż nie mi jest to oceniać. Ciekawość sprawiła, że chciałem zobaczyć jak się udaje te przedsięwzięcia. Jako uczeń? Dlatego, że taka osoba o wiele więcej się dowie. Nie wyglądam zbyt wiekowo, tak więc nie muszę przejmować się, iż ktoś dowie się ile mam lat. Nauczycielowi mniej się ufa, tak więc mniej bym się o prawdzie dowiedział a więcej o pozorach. - Tutaj przerwał a jego dłoń opadła. On uśmiechnął się tylko. - Jednak nie mam zamiaru dla Ciebie szpiegować, choć nie przeczę, że gdy znajdę złodzieja Iguany to z chęcią cię powiadomię. Nie mam zamiaru jednak bawić się w stronniczą pracę. Mam być obserwatorem, więc muszę być obiektywny.
Mówił to gdyż jego bycie uczniem i zdobywanie zaufania mogło być idealnie wykorzystywane aby szpiegować ludzi. Było to co prawda nieco bezpośrednie, lecz ten musiał być szczery a na dodatek nie uważał w tym nic złego w przeciwieństwie do wykorzystywania jego osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:01 am

"Oryginalna osoba, oryginalna"- myslała, bawiąc się krzyżykiem na szyi.
- Cóż, nie miałam takiego zamiaru. Widzę, że masz dumę i dość mocny charakter. Jesteś niczym kot, chodzisz własnymi ścieżkami, lecz dbasz o pozory, jak o prawdę. Nic ci tu nie sugeruję, mówię, co mi się wydaje. Nie da się ukryć, uczniowie wiedzą więcej. Za iguanę dziękuję. Przyda się twoja pomoc.
-pokiwała głową.
Jako niegdysiejszy uczeń tej placówki wiedziała, jak bywa w szkole. Świat się jednak zmieniał i przynosił innowacje, które trudno było jej czasem zrozumieć. Cóż...
- Pozwolę sobie dać ci pewną radę. Może to już wiesz i to potwierdzę, a może nie. Szkoła nie jest tak ujednolicona zasadowo jakby się wydawało. Czasem wystarczy tu odwrócić się, by dostać przysłowiowy nóż w plecy. Nic nie wydaje się takie,m jakie jest. Nie wierzę osobiście, że tego nie wiesz, ale zwrócę ci szczególną uwagę na pracowników szkoły. Co poniektórzy koledzy również.- mówiła to przyciszonym głosem.
Zdawała sobie sprawę, że prawdopodobnie to wie, ale wskazanie bardziej konkretnie mogło być przydatne.
- Mówię ci to, bo wampiry z lepszych rodów często padały ofiarą zbytniej pewności siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carnal
Hrabina/Lider Prefektów/Uczeń
avatar

Posts : 153
Join date : 23/06/2010
Age : 30

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne: Zajęcia Nocne
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:07 am

Weszła teraz na piętro jednakże przypomniały się momenty jak Lider zabijał matkę i Ojca.
- Mamo, Tato - Odparła co z wami się stało w przeszłości a teraz wiem, łzy kapały na policzkach. Nie może tak to zostawić naprawdę musi porachunki załatwić z nimi. Usłyszała ocierając łzy dyrektorkę i ucznia czy arystokratę ? Dziwne zapukała do drzwi.


Ostatnio zmieniony przez Carnal dnia Pią Lip 09, 2010 4:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:12 am

Słysząc pukanie i niespokojny oddech podeszła do drzwi i otworzyła je. Widząc córkę, jeśli to tylko jeszcze możliwe, zbladła.
- Co się stało?
Spytała po czym poprowadziła ją do fotela stojącego z boku pomieszczenia i tam usadziła. Podała córce chustkę.
- Spokojnie, weź głęboki wdech.
Przytuliła ją.
- Przepraszam, ale chyba mamy tu mały problem.-zwróciła się do Agasharra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carnal
Hrabina/Lider Prefektów/Uczeń
avatar

Posts : 153
Join date : 23/06/2010
Age : 30

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne: Zajęcia Nocne
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:15 am

- Porwali mnie Drynerzy - Odparła do mamy, jednakże była roztrzęsiona że jest z rodu Kuranów.
- Dowiedziałam się kto zamordował moich rodziców z rodu Kuranów w dodatku jestem ich potomkiem Kaname i Yuuki - Odparła myśląc dlaczego to Lider Kokujutsu zrobił to.
- Szczęście że Chris Lider Łowców mnie uratował - Odparła krótko uspokoiła się, jednakże kosę miała z rodu kuranów przy sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tyk

avatar

Posts : 56
Join date : 01/07/2010
Age : 25
Location : Korona Królestwa Polskiego

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:19 am

Wampir na pierwsze słowa odrzekł tylko tyle:
-Przede wszystkim mam pewne zasady, których nie chcę ani łamać ani też naginać. Po prostu dla mnie ludzie, którzy nie potrafią jasno określić zasad oraz stosować się do nich nie są godni zaufania i tyle.
Wytłumaczył w ten sposób, dlaczego tak ważne jest aby nie zmieniać jego postanowień oraz nie starać się stanąć po żadnej ze stron w czymś co można nawet konfliktem nazwać. Jednak kolejne słowa niezwykle go zdziwiły. Nie spodziewał się czegoś takiego, ani też nie rozumiał dokładnie o kogo może chodzić, jednak mimo wszystko wiedział dobrze, że wiele osób chciałoby go zabić, mimo jego spokojnego charakteru. Czyż nie dlatego tak rzadko brał udział w ważnych wydarzeniach? Przecież po za tym, że nie lubi rozgłosu musiało być coś jeszcze. Dla niego jednak było najważniejsze aby on i jego siostra byli bezpieczni. Cała reszta to mało istotne cienie w tym dziwnym świecie. Nie szukał więc polityki, gdzie wciąż prowadzi się walkę.
-Mógłbym rzec, że skoro przez tyle wieków burzliwych i niebezpiecznych. Przy Drakonie, przy Neronie, przy Sarmackiej swawoli nic mi się nie stało to i dziś jestem bezpieczny. Jest to jednak pozbawione sensu, gdyż dobrze wiemy, że tak nie jest. Można zginąć we własnym domu od przypadku p powrocie z krwawej wojny. Tak więc mogę jedynie powiedzieć, że nie jestem zbyt znaną osobą, więc mało ludzi wie za co mnie ma zabić. Po za tym mimo, iż daje pozory zaufania dość często to tak naprawdę tylko jedna osoba ma moje zaufanie. Przykro mi, ale to nie jesteś Ty, choć nie musisz się żadnego ataku z mojej strony spodziewać, a czy nie sądzisz, że gdybym powierzył ci swoje życie po pierwszym spotkaniu byłaby to głupota.
Nie chciał ej urazić, lecz jego słowa w taki sposób zostały wypowiedziane, iż trudno byłoby się obrazić. Jednak jakież zaskoczenie wywołało w nim gdy kolejna istota pojawiła się w tym miejscu. Oczywiście jako, iż nie został zauważony poczekał aż ta skończy i dopiero wtedy powitanie jego w słowach znalazło wyraz a słowa brzmiały tak:
-Witaj co prawda nie mam ci za złe, że mnie nie spostrzegłaś, jednak nie wolno zapominać o tak błahej sprawie jak powitanie. Kontynuuj nie będę się w waszą rozmowę wtrącał więcej a jeśli waszą wolą jest bym opuścił ten pokój nie ma w tym problemu.
Jakże dziwne i on porwał pewnego wampira, lecz w jego wypadku była to zabawa a nie rodowe waśni. Nie miał też zamiaru przeszkadzać, dlatego w połowie do obu wampirów zaczął mówić. Jakoś tam wyszedł xDD



Ostatnio zmieniony przez Tyk dnia Pią Lip 09, 2010 4:33 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carnal
Hrabina/Lider Prefektów/Uczeń
avatar

Posts : 153
Join date : 23/06/2010
Age : 30

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne: Zajęcia Nocne
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:25 am

- Ahh wybacz Panie Tyk, jednakże ród Kuran jeden z poważnych rodów jeszcze istnieje - Odparła ze spokojem.
- Jestem Hrabiną córką Kaname i Yuuki Kuran jeden z najstarszych rodów Wampirów oraz też szanowanych - Odparła jednakże zobaczyła włosy długie i oczy które miała podobne jej matka. Zmieniła się faktycznie. Kosa artemis jednakże zrobiła się aktywna.
- Nie wiedziałam do tego że Artemis święta kosa należy do mojej matki która w tej szkole uczęszczała jako prefekt i broniła ludzi przed napadami wampirów - Odparła nadal kontynuując tradycję rodziny.
- Dlatego jako ja Carnal kuran mam zamiar kontynuować i zabić lidera Drynerów zabójców mojej rodziny, nie spocznę jak zostanie zakopany w grobie - Odparła ze spokojem i poważnym głosem. Spojrzała się na niego dokładnie.
- Mi się wydaje czy przypadkiem Pana nie widziałam, na Balu u Kuranów...? - Odparła z lekka padnięta.
- Wujek Tyk ? - Odparła z lekkim uśmiechem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:30 am

Zacisnęła usta. No tak, nie powiedziała jej o tym sama, to tak się to kończy. Wierzyła, iż robiła to dla jej dobra. Nie jest miłe być ostatnimi z rodu, wiedziała o tym dobrze.
- Cóż...- zaczęła ostrożnie.- Nie mogę zaprzeczyć, iż jest to prawdą, a także, że o tym wiedziałam. Jednakże powinnaś chyba bardziej uważać. Skoro już wiesz, powód znasz.- trzymała ją delikatnie za ramiona.
- Cóż, Agasharr... nie, żebym cię oskarżała o, jak to przed chwilą mówiliśmy, wbicie noża, jednak obawiam się, że są to sprawy rodzinne. Jednak byłoby wskazane pozostawienie nas. Jednak, jeżeli chcesz jeszcze o czymś przedyskutować zapraszam później.-powiedziała uprzejmie.
Starała się, by zabrzmiało to elegancko i uprzejmie.
-Tak, znasz go, moja droga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carnal
Hrabina/Lider Prefektów/Uczeń
avatar

Posts : 153
Join date : 23/06/2010
Age : 30

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne: Zajęcia Nocne
Rasa : Wampir

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:43 am

- Czyli jest moim wujkiem dalekim ? - Odparła w lekkim szoku patrząc na swojego wujka dalekiego. No cóz podobny do jej ojca do Kaname, jednakże cieszyła się że nie jest ostatnia na ziemi w rodzinie.
- Jednakże mamo nie jestem jedyna iż Mam brata rodzonego ma na imię Joseph Kuran - Odparła do niej uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sayu Irine

avatar

Posts : 24
Join date : 27/06/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   Pią Lip 09, 2010 4:53 am

Kiwnęła głową.
-Nie da się ukryć. Została was dwójka z tej głównej gałęzi, którą zaliczamy oficjalnie do rodu Kuran.
- Co się stało, gdy cię drynerzy dorwali?-spytała spokojnie.,
Maska spokoju była idealna, a w środku.... niech znajdę to ZAMORDUJĘ!
Tia, biedni Kuranowie.... to, co się z nimi stało, było okropne. To wszystko, te wszystkie lata, były okropną częścią wampirzego życia Kuranów i jednak, przyjaznego im rodu Crossów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet dyrektor Irine   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet dyrektor Irine
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Chuusei Academic :: Chuusei Academic :: Gabinet Dyrektora-
Skocz do: