Chuusei Academic

Chuusei Academic
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki

Go down 
AutorWiadomość
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 4:21 am

Zapewne głupotą by było umieścić ją w komnatach uczniowskich, więc po cichu zajęła sobie jedną z nauczycielskich. Nikt nie zauważy, prawda? Skrzypiąca, drewniana podłoga i równie skrzypiące drzwi. W pokoju znajduje się łóżko dwuosobowe jak każde inne, mała biblioteczka, biurko wraz z krzesłem. Są jeszcze drzwi do łazienki wyłożonej kafelkami, aczkolwiek skromnej i małej. Kibel, prysznic, umywalka. Nic szczególnego. Oprócz tego, że pod umywalką jest szafka. Pełna różnych specyfików. Lecz jeszcze jest tutaj szafka z pościelami i dodatkową poduszką. Wracając do sypialnio-gabinetu. Na biurku jest mnóstwo papierów, książek medycznych, ołówków, pisaków, flamastrów, kabli i nawet Bóg z Szatanem nie wiedzą co jeszcze się tam znajduje. Kable są pozostawione dla laptopa, który sobie spokojnie siedzi w skórzanej teczce pod biurkiem. Widok z okna jest na dziedziniec i jego okolice. W biblioteczce znajdują się książki medyczne i na pewno znajdą się jakieś horrory(<3).

-------------------------------------------------------------------------

Wchodząc do pokoju, westchnęła. Gorąco i duszno, jak to w lato. No bo czego tu się spodziewać. Przeciągnęła się i rozejrzała. Szkoda, że nie ma nic do roboty, przynajmniej nie nudziłaby się. A tak, to nie ma co ze sobą zrobić. Spojrzała na burdel znajdujący się na biurku. Zaczęła nieświadomie to sprzątać. Taki mały odruch, co czasem było dla niej uciążliwe. Dlaczego? Ona nie umiała niczego znaleźć w PORZĄDKU. Jedynie w swoim bałaganie to wszystko ogarniała. Po chwili biblioteczka była kompletna a papiery i inne rzeczy zniknęły. Tylko kable pozostały. Schyliła się aby sięgnąć po teczkę. Co by robiła bez swojego laptopa? Zapewne usychałaby z nudów. Wyjęła, podłączyła i odpaliła.
-Ugh...- mruknęła, ponieważ wiedziała iż to trochę zajmie. Nie miała zamiaru robić formatu, gdyż trzyma tam ważne rzeczy. Przynajmniej dla niej. Ciężki, trochę gruby, ale bardzo wydajny. Gdy już się wszystko załadowało przyjęła swoją pozę na garba. Tak, garbiła się, lecz miała to gdzieś. Jej kręgosłup, jej sprawa. Coś sprawdzała w internecie, coś robiła w programach i pisała w wordzie. Czyli milion rzeczy na raz. Cała ona. Poprawiła zsuwające się okulary, jednak po tym, jak ponownie jej się zsunęły, prawdopodobnie na złość po prostu je zdjęła. Z bliska widzi. Puszczając myszkę przetarła twarz lodowatymi dłońmi, jakie miała zawsze. Czy lato, czy zima jej ręce są przeraźliwe zimne. Okulary wylądowały gdzieś na biurku.


Ostatnio zmieniony przez Archamelis dnia Wto Lip 13, 2010 6:42 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 4:49 am

Rin przyplątała się do okolic komnat nauczycielskich ze swoją torbą. Postanowiła zmienić miejsce zamieszkania na bardziej... luksusowe? Ciekawe, czy w tej szkole takie istnieją. Dziewczyna wyglądała teraz zupełnie inaczej. Była wyższa, oczywiście ze stosownymi kobiecymi kształtami. Jej włosy były koloru czarnego, sięgające jej do samej końcówki pleców. Ubrana byłą w białą, męską koszulę z krawatem, czarną spódnicę do kolan i tego samego koloru szpilki. Jej oczy były brązowe. Wyglądała teraz na jakieś 28 lat. I tak miało być. Postanowiła poudawać sobie praktykantkę. Szukając nowego mieszkania zapukała do pierwszych lepszych drzwi. Prowadziły one do pokoju numer 10. Rin nie czekając na żadną odpowiedź uchyliła drzwi i przywitała się.
- Cześć... jestem tu nowa, dyrektor powiedział, żebym poszukała jakiegoś wolnego pokoju... Na razie wszystkie zajęte... Pomożesz mi? Przy okazji, jestem... Alice. - wymyśliła pierwsze lepsze imię. Zaczynała tutaj nowe życie, sama nie wiedziała nawet czemu. Przecież bycie uczennicą też było fajne... W miarę. No cóż, tak bywa, że dziewczyna sama nie wie dlaczego robi różne rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 5:26 am

Jasne, że w tej szkole istnieją pokoje lepszej jakości. Oczywiście uczniowie mają te... Gorsze i mniejsze. Można zauważyć, że w praktycznie wszystkich szkołach tak jest. Trochę to niesprawiedliwe. Wciska się uczniom kit, że będzie się tutaj o nich dbać jak najlepiej, a to nauczyciele czy dyrektor dostaje lepszy pokój. Gdy tylko usłyszała skrzypiące drzwi, jak zwykle niezadowolone, że w ogóle je ktoś otwiera, odciągnęła swoje ręce od twarzy i natychmiast, jakby przestraszona walnęła monitorem o klawiaturę, zamykając laptopa. A ten po prostu przeszedł do trybu hibernacji.
-Umh, witaj... No i oczywiście, że ci pomogę- powiedziała to zdanie, jakby codziennie ktoś u niej spał w łóżku. No cóż, dzisiaj najwyżej prześpi się na podłodze.
-Archamelis, medyk- dodała krótko, po tym jak Alice się przedstawiła. Nigdy nie narzekała na pracę medyka. Ale to na pewno lepsze niż bycie uczniem. Wkuwanie w większości nie potrzebnych ci rzeczy. No ale cóż, takie już było szkolnictwo. Wstała i przysunęła krzesło. Później się nim zajmie.
-Rozgość się- rzekła i uśmiechnęła się, jednak nadal jej oczy były trochę zmęczone. Tego akurat nie zmieni. Nie nada im połysku sztucznej radości. Z resztą zdziwiła się, że Alice dziwnie nie patrzy jej w oczy. No bo czy taki kontrast, w dodatku takich kolorów nie przykuwa wzroku? Musi wrócić po opaskę. Czuje się trochę niezręcznie i jakby ktoś na nią ciągle patrzył. Jakoś żyła z tym wcześniej, ale wtedy była wśród swoich, czyli ciotki i służby, która ją znała jak nikt inny.
-Jesteś nauczycielką od..?- zadała pytanie w formie "dokończ zdanie". Bo raczej jeden pełnoletni medyk starczy szkole. Nie była liderką ani zastępczynią. Ale planowała zostać. Chociaż jednym z tych dwóch. A właśnie... Musi się spotkać z vice lub nawet samą dyrektorką. Jednak oboje są ciągle zajęci i nawet przez przypadek nie miała okazji ich spotkać. Lecz pewnie kiedyś będzie miała szanse... Kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 5:49 am

Trochę zawstydzona weszła do pokoju. Oczywiście obserwowała chwilę oczy medyczki, ale chwilę później zaczęła się rozglądać po pokoju.
- Uhm... od dzisiaj. To moja pierwsza praca. - odpowiedziała i uśmiechnęła się. Wtedy zauważyła że w tym pokoju jest tylko jedno łóżko. Na razie postanowiła nie zwracać na to uwagi. Zastanawiała się, czemu Arch tak od razu jej pomaga... Może po prostu taką ma naturę i tyle.
- Dzięki za pomoc ale... czy to nie jest pokój jednoosobowy? - spytała z nutką niepewności. Czyżby miała spać razem z medyczką?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 6:52 am

//WIEDZIAŁAM, ŻE CZEGOŚ NIE NAPISAŁAM dbvhadfbkdsfvbzdsgvbdskhb *idzie edytować*

Gdy usłyszała jej odpowiedź, przecząco pokręciła głową, ale nadal miała uśmiech na twarzy. Nie chodziło jej od kiedy, a od czego. Ale zapewne ona sama nie wie. Chociaż... Jak można nie wiedzieć, czego się będzie nauczać.
-Chodziło mi czego uczysz- rzekła naprowadzając ją. Miała nadzieję, że ponownie odpowie, tym razem tak jak ona chce. Inaczej nie da jej spokoju. Taka już była. Z resztą, lubiła mieć kontakty. Albo będą ci zawracać dupę, albo pomagać. Jednak ona zawsze jakoś unikała, żeby ktoś marnował jej czas. I dobrze, inaczej pokazałaby, że nie tylko potrafi być miła.
-Podłoga nie jest jednoosobowa- powiedziała a po chwili się wyszczerzyła. Tak, ona taka była. A z resztą z powodu starości, drewno już się zrobiło miękkie, pod wpływem ciężaru ludzkich stóp. Oczywiście, nie tak jak na przykład mięciutki materac, ale przynajmniej nie będzie spać na czymś co przypomina zeschnięty ser(toż to jest twardsze od kamienia D:). Można było zauważyć, że nagle ucichła. No tak, przerwano jej w pracy. No cóż, nic nie dostaje za tą prace, ale nad jednym projektem musi się trochę namęczyć. Dłużej, krócej, ale zawsze.

// Brak weny D:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 7:36 am

No i teraz zaczęło być źle. Rin nie miała pojęcia, czego mogła tu uczyć.
- Uhm... Eee... Języka japońskiego. - odpowiedziała. W końcu trochę umiała ten język. Usiadła na łóżku, torbę położyła gdzieś obok. "Skuliła" się trochę. Niełatwo będzie. Chyba niedługo będzie musiała powiedzieć Arch prawdę. Westchnęła i odgarnęła włosy z czoła.
- Raczej nie pozwolę Ci spać na podłodze... Właściwie to łóżko jest duże, a ja nie zajmuję dużo miejsca. Możemy... spać razem. - mruknęła i zarumieniła się trochę. Wróciła ta wstydliwa Rin. To dobrze... Chyba.

/Brak weny jest u mnie raczej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 7:49 am

No tak, słyszała, że jest dużo wolnych miejsc co do języków. Dobrze, że teraz nie będzie zastępstw. Nie to, żeby ona została zmuszona aby prowadzić lekcje, bo nie było komu, ale jednak. Teraz znacznie ucichła po jej drugiej wypowiedzi. Spać razem... Gdyby je na przykład dyrektorka zobaczyła to by było dużo tłumaczenia. Po tym jej jąkaniu czuła, że coś jest nie tak. No ale w końcu była tu pierwszy dzień, więc to zrozumiałe.
-Widziałaś coś w szkole? Nie to, żebym ją jakoś bardzo znała ale kilka miejsc znam- powiedziała, próbując nie utrzymywać niezręcznej ciszy. Ona za to lekko podgryzła dolną wargę. Sięgnęła po druciaki i nałożyła je na nos. O wiele lepiej. Długo nie umiała bez nich wytrzymywać. Wszystko jest takie rozmazane... No i już tak się do nich przyzwyczaiła, że ją po dłuższym ich nie noszeniu bolą oczy(tak, tak! nie przez okulary ją bolą oczy tylko przez to, że ich nie ma D:)

// No to jedziemy na pustym baku weny D;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 7:53 am

- Znam już całą szkołę... Prawdę mówiąc... - znowu się zająknęła - ja się tu... uczę. Tyle że umiem zmieniać wygląd i... postanowiłam trochę zmienić miejsce zamieszkania... nie wydasz mnie, prawda? A, przy okazji... Tak na prawdę jestem Rin, a nie Alice. - spuściła głowę i "zmieniła" dłonie w pięści, ściskając spódnicę. Nie wiedziała co teraz zrobić. Podniosła torbę i miała już zamiar wychodzić. Skierowała się w stronę drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:06 am

-Oh, doprawdy?- powiedziała i nagle się wyszczerzyła. Tylko nie tak jak wcześniej. Milutko i spokojnie. Teraz tutaj była... Nutka agresji a także takiej, jakby to nazwać. Demoniczności. No, no, dawno takiego napadu nie miała.
-Więc zapewne nie widziałaś się także z dyrektorką, ponieważ ona by wywęszyła to. Z resztą rozumiem cię, Ali- Rin, Rin, przepraszam- rzekła i na razie się wstrzymała.
-Nauczyciele... Albo raczej ogólnie starsi mają... No tak, trza przyznać, lepsze pokoje- skończyła spokojnie, próbując się opanować i swoją demoniczną naturę. Miała tylko jedno, proste a zarazem króciutkie pytanko. Jednak, dla niej może aktualnie nie takie proste.
-Co zamierzasz z tym zrobić? Bo mi, nie powierza się tajemnic... Jestem dwulicowa- w jej głosie pobrzmiewała duma. Z czego? Z tego, iż jest dwulicowa? Dokładnie. Ona już taka była. Milutka a zaraz agresywna i zła. A właśnie Rin teraz mogła to zaobserwować. Nagłą zmianę, po tym jak jej się przyznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:11 am

Puściła nagle torbę i w kilka sekund znalazła się na kolanach, tuląc błagalnie Arch.
- Błaaaaagam Cię! Nie mów nikomu...! - prosiła, niemal gniotąc ciało demonicy. Co chwilę jęczała, dalej prosząc. Aż po długiej chwili odkleiła się od medyczki. Dopiero zauważyła, że nosi ona okulary. Jejciu, jak ona w nich ładnie wyglądała... Skoro wróciła wstydliwa Rin, to wróciła też ta, która szybko się zakochuje. Zarumieniła się.
- Zrobię wszystko, czego sobie zażyczysz... Nawet najbardziej zboczone rzeczy, no! - mówiła cicho, robiąc słodkie oczka. Mimo, że dalej wyglądała na te dwadzieścia parę lat, to i tak oczka mogły zadziałać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:22 am

Błagała o litość demona. Z jednej strony żałosne, ale gdyby Archamelis nie była jednym z tych bardziej wkurwiających demonów a nie tych krzywdzących to Rin by miała przechlapane. Po propozycji zboczonych rzeczy trochę się zniesmaczyła. Ona była... Jakby to powiedzieć... Po części biseksualna ale i aseksualna. O tak, była BARDZO skomplikowana. Czyli na pewne rzeczy sobie pozwalała a nie których by nigdy w swoim życiu nie zrobiła. Nagle przybrała lekki uśmiech i spokojne oczy. Cholernie spokojne. Lekko przybliżyła swoją twarz do twarzy Rin, a po chwili jej usta wypowiedziały szepcząc
-Życzę sobie...- a zaraz potem dosunęła się z pokerfacem jednocześnie wszystko psując.
-Niczego- dodała zwykłym, obojętnym głosem. Wyglądało to komicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:29 am

Jej twarz przybrała wyraz zażenowania.
- Czyli jednak rozgadasz... Ech. Trudno, najwyżej wylecę ze szkoły. - mruknęła.
- A przy okazji... Ładnie wyglądasz w okularach. - dodała po chwili i podniosła swoją torbę. Westchnęła. Mogła jednak nic nie mówić o swoich mocach i ogólnie o tym, dlaczego ich użyła w taki sposób. Tak, zdecydowanie byłoby wtedy lepiej. Znowu odgarnęła włosy z czoła. Były takie wnerwiające, ale Rin na razie wolała ich nie zmieniać. Później Arch mogłaby ją znaleźć i dręczyć. Dopiero teraz zauważyła, że dalej ma paznokcie pomalowane na jasny błękit. Jak tylko gdzieś się zadomowi, to od razu je przemaluje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:39 am

-Nie, po prostu nic nie chcę w zamian- powiedziała wzruszając ramionami, nadal mając uśmiech. Co wprawiło ją w taki humor? Dawno nikomu nie robiła na złość, pewnie dlatego tak zaciesza.
-Nie jestem jak te psiapsiółki plastikowe lalki, bleh. Można powiedzieć, iż mam skomplikowaną osobowość. Albo jak kto woli jestem fałszywą su*ą. Jak zwał tak zwał- dodała poszerzając uśmiech. Nie wspominała, że Rin ma zaszczyt widzieć prawdziwą Archamelis. Wolnego demona, leniuchującego wśród innych ras. Przybiera milutką maskę tylko wśród tych, którzy są niczego nieświadomi. A wśród nich góruje pani dyrektor!
-Ugh... Czyżbyś już miała dość, że się gdzieś wybierasz?- rzekła spoglądając na nią spokojnie. Szkoda, że tak mało wytrzymała z tą prawdziwą Arch. To i tak dużo. Chociaż, ona na miejscu Rin także się wycofała. Laptop wydał z siebie dziwny dźwięk.
-Czego tam?- mruknęła pod nosem otwierając go. Dostała... Spam. Jak miło. Po chwili klikania ponownie go zamknęła, tym razem wyłączając głos, jakby rozmowa z Rin była bardzo ważna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:45 am

- No wiesz... skoro sama nazywasz się su*ą... To raczej nie chcesz mieszkać z kimś takim jak ja... - mruknęła w odpowiedzi, obserwując poczynania Arch. Cały czas trzymała torbę, chociaż coraz bardziej wolałaby ją puścić. Coś ją zaintrygowało w tej demonicy. Chciała ją poznać, ale miała wątpliwości. Nie lubiła tego typu osobowości. A jeśli Rin zostanie przez nią "brutalnie" porzucona? Cóż, life is brutal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:53 am

-Sama siebie nie nazywam su*ą. Powtarzam- powiedziała spokojnie. Ona rzadko się tak zachowywała. Naprawdę rzadko. Tutaj miała takie coś po raz pierwszy. Na razie nie miała ochoty na tak brutalne krzywdzenie. Jednak, zapewne jednocześnie skrzywdziłaby sama siebie. Zaczynało być gorąco w tym pokoju, no i nie lubiła tak po prostu stać.
-Pozwolisz, że otworzę okno, nie?- rzekła i nie czekając na jej odpowiedź, ruszyła w stronę okna, zaraz po tym jak przez nie wyglądnęła, otworzyła je. Musiała się trochę opanować. Znaczy, już mogła, ale byłoby to trochę dziwne, gdyby tak nagle stała się miła, czyż nie? Więc, wolała na razie się powoli wycofywać z jej agresywnego nastawienia, zmieniając je na spokojne i milutkie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 8:59 am

Rin westchnęła. Położyła swoją torbę obok łóżka.
- Dobrze, niech będzie, zamieszkam z Tobą. Ale chcę Cię przed czymś ostrzec... Po pierwsze jestem osobą, która szybko się zakochuje, a po drugie... jestem jakby uzależniona od yuri. - mruknęła cicho.
- Pozwolisz, że skorzystam z łazienki, prawda? - powiedziała i skierowała się do wyżej wymienionego pomieszczenia, uprzednio wyjmując z torby swój ręcznik i bieliznę na zmianę. Zamknęła drzwi i wzięła zimną kąpiel. W taki upał nie będzie się przecież myć w gorącej wodzie, prawda? Drzwi nie były zamknięte na klucz. Dziewczyna nawet miała małą, skrytą nadzieję na to, że Arch do niej zajrzy podczas brania kąpieli. (Zapalona Yuristka, czy jakoś tak ;x)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 9:14 am

Nic nie powiedziała co do yuri. Każdy lubi to co chce i jego wybór jak będzie o tym mówić. Nic na to nie poradzi.
-Jasne, prosz- powiedziała gdy ta się zapytała o łazienkę. Miała zwyczaj nie mówić "proszę". W jej słowniku było jedynie "prosz". Była bardzo ciekawa co ona jeszcze ma w tej torbie. Jakże ją korciło zajrzeć przez dziurkę od klucza.
-No, rzesz... przecież tego nie zrobię- mruknęła do siebie spoglądając na drzwi od łazienki, a zaraz potem na torbę. Za to dziewczyna by miała jeszcze większe ułatwienie. Dlaczego? Archamelis NIGDY nie zamyka drzwi. Jedynie pozostawia je uchylone. Mało ale zawsze się otworzą. Odganiając wszystkie te myśli o zajrzeniu do łazienki czy do torby Rin, ponownie wzięła się za pisanie. Stukot klawiszy był niezmiernie szybki, po czym można było się domyślić, iż Arch, wie co pisać, no i umie bardzo szybko to robić. No cóż, po kilkunastu latach psucia sobie wzroku tymi ustrojstwami jak można nie umieć szybko pisać na klawiaturze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 9:21 am

W torbie zadźwięczał dźwięk dzwonka Rinowej komórki. Dziewczyna skończyła wizytę w łazience. Opuściła ją z wysuszonymi włosami, ubrana była w białą koszulkę z krótkim rękawem i jasną spódniczkę. Z bielizny miała tylko dolną część, bo wyznawała zasadę "zero staników i tym podobnych rzeczy!". Jej czarne, długie włosy wisiały sobie spokojnie rozpuszczone. Dziewczyna zaczęła się wypakowywać, kiedy zobaczyła, że dostała SMS'a, którego od razu przeczytała. Uśmiechnęła się.
- Niedługo jest Yuri Party w rezydencji jednej z uczennic. Idziesz ze mną? - spytała, odkładając torbę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Archamelis
Medyk
avatar

Posts : 33
Join date : 02/07/2010
Age : 20

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 9:48 am

Odruchowo chciała się rzucić do torby i zobaczyć co to wydało z siebie taki dźwięk, a przy okazji spenetrować(omg, jak to brzmi x_x) torbę Rin. Gdy tylko usłyszała, że dziewczyna dostała wiadomość o jakiejś imprezie zaczęły po jej umyśle kręcić się różne myśli.
-Umh... Jasne, będzie... Ciekawie. Tylko nie wiem co na to dyrektorka- powiedziała spokojnie, jednak nadal w jej głosie można było usłyszeć zakłopotanie. No bo, co sobie ta babka pomyśli. Medyczka kręci z uczennicami? W dodatku, w rezydencji jednej z nich? A co tam, dopóki ma to ciało to może powiedzieć "raz się żyje w jednym ciele". Co za szybkość w suszeniu włosów. Ona jakoś nie musiała się doprowadzać do porządku. Ważne, że jest jej wygodnie i nie śmierdzi potem. Musi się o coś zapytać Rin, ale to później, po tej imprezie, która zapowiada się naprawdę ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rin
Uczeń
avatar

Posts : 35
Join date : 12/07/2010

Karta Postaci
Zajęcia Szkolne:
Rasa :

PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   Wto Lip 13, 2010 9:51 am

Chciała o coś spytać? Uuu, będzie ciekawie.
- To chodźmy, szybko! - powiedziała zadowolona i niemal wybiegła z pokoju. No tak, zapomniała jednej, ważnej rzeczy. Swojej ukochanej, niedużej, czerwonej torebki. Miała tam kilka niezbędnych rzeczy, a do tego wrzuciła tam telefon. Wzięła Arch za rękę i pobiegła z nią w sobie tylko znaną stronę. Oczywiście wcześniej zamknęła drzwi do pokoju.

[obie z tematu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki   

Powrót do góry Go down
 
Pokój numerek dziesięć, pokój bardzo innej medyczki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Hamachi and pokemon?
» Pokémon VGC 2010
» Pokemon Black 2 and White 2
» The Pokémon Mansion
» Pokémon Cards

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Chuusei Academic :: Akademiki :: Akademik Nocny :: Komnaty :: Komnaty Nauczycielskie-
Skocz do: